Tym razem wyjątkowo prosta sprawa.

Uno momento” – no co może brzmieć bardziej po włosku. Ale niestety. Jeśli macie za sobą kilka lekcji i rodzajniki nieokreślone to wiecie, że mówi się un momento. I tyle.

Krótko i zwięźle wyjaśniono to w tym tekście: http://www.blogjednymslowem.pl/james-blad-czesc-siodma-o-typowych-bledach-popelnianych-na-poczatku-nauki-wloskiego-3/

A skąd się wzięło “uno” przed momento? Ślady na YouTube wskazują na Bałkany, znalazłam taką (nieco przerażającą) piosenkę pt. Uno momento. Jeśli ktoś przeprowadził w tej sprawie prywatne śledztwo, niech pisze. Ale i tak pamiętajcie: jeśli mówicie po włosku to tylko: un momento.

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress